Manowar, Manowar, living on the road!
Manowar, born to live forever more!

Wyszukiwarka:   

Dodaj do ulubionych | Startuj z nami  

SWITCH TO ENGLISH

Kiosk: Ciekawostki o Manowar | Do poczytania | Dyskografia Manowar | Teksty utworów Manowar | Historia Manowar | Humor (nie tylko o Manowar ;-) ) | Recenzje płyt Manowar | Relacje z koncertów Manowar

Manowar.pl Kiosk Dziś jest: 08-09-2010
 
Menu


  • Manowar.pl
  • KONCERTY !!!
  • Kiosk
  • Galeria Manowar
  • Linki
  • Download
  • Tabulatury Manowar
  • Pytania i odpowiedzi
  • Napisz do nas
  • O nas
  • Fan Art
  • Niesamowita galeria
  • Forum Manowar.pl
  • Imprezy w Metalcave

    Google
  • Nasi partnerzy:


    Warriors of the World (płyta)

    Print E-mail
    przez Great Onizuka (i trochę Salvi)

    Manowar - Warriors of the WorldPo sześcioletniej przerwie i jakże udanej płycie "Louder than Hell" Manowar wydał na świat już dziewiąty album studyjny.

    Album "Warriors of the World" budzi wiele kontrowersji w światku metalowym, a to za sprawą takich utworów jak np. Nessun Dorma – nie jest to kawałek stricte metalowy, to aria operowa Giacomo Pucciniego, chociaż w aranżacji z gitarami. Trzeba przyznać, że Eric bardzo dobrze sobie radzi z tym jakże odmiennym od codziennego repertuarem. Godny odnotowania jest także fakt, że pieśń tą Eric zadedykował pamięci swej matki, która zmarła w czasie gdy album był nagrywany.

    Ale zacznijmy od początku: na płycie mamy jedenaście utworów:

    01. Call to Arms
    02. The Fight for Freedom
    03. Nessun Dorma
    04. Valhalla
    05. Swords in the Wind
    06. An American Trilogy
    07. The March
    08. Warriors of the World United
    09. Hand of Doom
    10. House of Death
    11. Fight Until we Die

    Call to Arms
    Po włożeniu płyty do nośnika od razu spływa miód na nasze uszy. Potężne, ostre gitary i panujące nad wszystkim grzmienie perkusji no i mocny głos Erica Adamsa (chociaż to dopiero rozgrzewka przed kolejnymi kawałkami).

    The Fight for Freedom
    Jak można przeczytać w książeczce dołączonej do płyty pieśń ta została zadedykowana ofiarom zamachów z 11 września. Utwór jest bardzo spokojny, ale pełen mocy, dumny, tchnie nadzieją i otuchą, dodaje sercu odwagi.

    Nessun Dorma
    Jak już wspominałem na początku jest to utwór wyróżniający się w repertuarze Manowar - jest to aria operowa, a więc materiał dość trudny, ale Eric doskonale daje sobie radę. Kosztowało go to wiele przygotowań, o czym wspominał w wywiadach, ale efekt końcowy jest wart tego potu.

    Valhalla
    Valhalla to bardzo krótki utwór instrumentalny, w sumie można go nazwać małym przerywnikiem jeśli nie "zapychaczem", ale też ma swój urok.

    Swords in the Wind
    Piękna ballada, której treść nawiązuje do mitologii wikingów. Drakary płynące w mrok i mgłę, pośród szumu zimnych fal. Patetyczny – to słowo dobrze charakteryzuje ten utwór.

    An American Trilogy
    Tytuł oryginału to "Dixie Land", bowiem Manowar zapożyczył tą pieśń z repertuatru Elvisa Presleya. Powiem tylko, że jest to kolejny utwór, który rozdziela fanów Manowar na dwa obozy gdyż znowu Manowar pozwala sobie odejść od swojego ortodoksyjnego stylu.

    The March
    Utwór "The March'' został zadedykowany Ryszardowi Wagnerowi. Nasuwa skojarzenia z utworem "Today is a Good Day to Die".

    Warriors of the World United
    Kawałek znany fanowm metalu z teledysku, który można było zobaczyć m. in. na Vivie, choć w nieco skróconej wersji – na płycie mamy np. dodatkowy chórek we wprowadzeniu. Kawałek zagrany z ogniem właściwym dla Manowara i o klasycznej już tematyce: heavy metal forever! ;-)

    Hand of Doom
    Jest to prawie najszybszy utwór na płycie, Karl Logan dał w tym utworze dobry popis gry na gitarze. Utwór jest prawdziwą odskocznią od przeważających na tej płycie powolnych melodyjnych utworów – nawiązanie do klasycznego stylu Manowar z poprzednich płyt.

    House of Death
    Kawałek przypominający poprzedzający "Hand of Doom", jakby jego kontynuacja, jednak w wolniejszym tempie, ale to tylko chwila odpoczynku przed...

    ...Fight Until We Die
    Jest to już ostatni utwór na płycie, najszybszy w zestawie. Już od pierwszych taktów mamy do czynienia z potwornym tempem a z głośników wylewa się na nas nawałnica dźwięku. Trzeba przyznać, że jest to chyba najlepszy utwór na całej płycie: Scott wystawia swoją perkusję na próbę wytrzymałości, Karl i Joey też musieli sporo napocić a Eric daje z siebie wszystko i niemal wychodzi z siebie (przez gardło :-)). Świetny kawałek na finał z fajerwerkiem.

     

    Podsumowanie:

    Great Onizuka:
    Porównując "Warriors of the World" z wcześniejszymi dokonaniami Manowar, ten album wypada słabo.

    Salvi:
    Moim zdaniem to jeden z najbardziej udanych albumów Manowar – utwory są różnorodne (choć to wywołuje kontrowersje wśród fanów), doskonale zagrane, do tego doliczyć trzeba świetne, potężne brzmienie.


    Great Onizuka (i trochę Salvi)


    [ Wróć do listy ]
     

    Idź na górę

    POWERED BY MAMBO OPEN SOURCE

    Wszystkie znaki graficzne i loga użyte w tym serwisie należą do ich właścicieli. Opinie wyrażane w tym serwisie są własnością autorów i niekoniecznie muszą odpowiadać opiniom wyrażanym przez serwis MANOWAR.pl: Manowar's Warriors of Poland United: Polska Strona Fanów Manowar: Heavy Metal Kings.

    POLECAMY: koleje w Galicji | filmy promocyjne | zapalenie pęcherza | kolej | Parowozy | aplikacje webowe
    aplikacje webowe | scyzoryki szwajcarskie | Hi-End Stereo | CATI | teksty piosenek Manowar | zdrowie

    Linki sponsorowane: Robert Kubica skuteczna dieta ubrania dla dzieci agencja reklamowa śląsk odzież reklamowa emerytura obuwie ochronne