WIKINGOWIE

Wikingowie zamieszkiwali Danie, Norwegię i Szwecję. W tych krajach
nie ma zbyt wiele dobrej ziemi uprawnej, otacza je morze - dlatego
Wikingowie żyli z morza - łowili ryby, uprawiali piractwo i prowadzili handel z innymi krajami. Docierali do Rosji, handlując bursztynem, skórami i tranem. Wciąż poszukiwali nowych ziem, na których mogliby się osiedlić. Byli wspaniałymi odkrywcami i świetnymi żeglarzami, którzy potrafili odnajdywać drogę na otwartym morzu nie kierując się punktami orientacyjnymi na lądzie. W wyznaczaniu
położenia pomagało im Słonce i gwiazdy.

Kiedy Norweg, Floki Vilgerdasson, wyruszył z Norwegii w roku 860 n.e. w poszukiwaniu nowej ziemi, zabrał ze sobą trzy kruki, żeby pomogły mu odnaleźć drogę, bo wiedział, że ptaki te dobrze wyczuwają bliskość lądu. Gdy wypuścił pierwszego kruka, powrócił on do Norwegii. Kiedy wypuścił drugiego, ten krążył wkoło, a potem wrócił na siatek. Ale gdy
wypuścił trzeciego, to pofrunął on przed siebie, Floki wiedział, że ptak wyczuł ląd, pożeglował więc jego śladem i wkrótce dopłynął do Islandii.
OKRĘTY WIKINGÓW

Kiedy Wikingowie wyruszali na podbój, używali długich, wąskich łodzi - drakkarów, żeby podpływać rzekami i zaskakiwać wrogów. Gdy wyprawiali się w poszukiwaniu nowych ladów, korzystali z innych okrętów zwanych knorrami. Były one większe i szersze od łodzi. Miały poszycie gontowe. Oznacza to, że deski zachodziły na siebie na zakładkę, żeby nie było przecieków. Dzięki temu statki zyskiwały za wytrzymałości. Knorry były tak mocne, że wytrzymywały nawet burzliwą pogodę Atlantyku. Wikingowie zabierali ze sobą służbę oraz nasiona, bydło, świnie, owce - wszystko na jednym statku. Knorry nie miały przykrycia, dlatego długie podróże narażały żeglarzy na zimno, niewygody i niebezpieczeństwa.
SAGI WIKINGÓW
Wikingowie lubili układać długie opowieści o swoich odważnych
czynach. Niektóre z tych opowieści, nazywanych sagami, traktują o przygodach odkrywców. Lubili się chwalić, nie mamy więc pewności, czy sagi nie mijają się z prawdą, ale tak czy owak możemy się z nich wiele dowiedzieć.
Jedna z sag mówi o poszukiwaczu przygód zwanym Erykiem Czerwonym. Mieszkał w Islandii, lecz musiał stamtąd w pośpiechu uciekać, gdyż popełnił morderstwo. Był zmuszony opuścić kraj na trzy lata, toteż w roku 981 wyruszył na poszukiwanie nowego lądu. Odkrył żyzną i bogatą ziemię. W morzu roiło się tam od ryb. Nazwał ten nowy ląd Grenlandią i osiedlił się tam wraz z rodziną.
Eryk miał syna imieniem Leif. W opowieściach Wikingów występuje on jako Leif Szczęściarz, ponieważ odkrył on podobno nową ziemię. W roku 1000 żeglował w pobliżu Grenlandii, gdy jego okręt natrafił na sztorm. Zniosło go na zachód i Leif z załogą wylądowali na nieznanym
brzegu. Znaleźli tam pola dzikiej pszenicy i winorośli, dlatego nazwali nową ziemię Vinland. Współcześnie uważa się, że Vinland to Ameryka Północna.
W innej opowieści występuje kupiec, Bjarni Herjulfsson, który miał jakoby pierwszy ujrzeć Amerykę. Bez względu na prawdziwość tych sag, wydaje się prawdopodobne, że Wikingowie dotarli na kontynent amerykański na długo przed Kolumbem.
źródło: http://odkrycia.republika.pl/wikingowie.html
|